Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2023

Święto Welesa 18 II 2023

Obraz
Zgodnie z zapowiedziami zebraliśmy się w sobotę, aby uczcić Welesa. Zapytacie pewnie: co z cyklonem Ulf? No cóż... Osłonięci przez drzewa nawet go nie zauważyliśmy, więc kto się przestraszył pogody, ten trąba ;) Było nas więcej, ale jedna gdzieś polazła podczas gdy druga robiła to zdjęcie. Ledwo pomieściliśmy się z darami i przysmakami na obrusiku ofiarnym! Każdy z członków naszej gromady ma krążek, który dokłada do naszego posążka. Im więcej ludzi na święcie, tym wyższy posążek! W tym roku wprowadziliśmy nową dla nas tradycję - pląsy zapustników w składzie: głównego Zapusta (wejherowskiego księcia z dalekiego kraju, jedynego Kaszubskiego Półindianina na świecie), czyli Samuela, Dziada, czyli Przemysława przebranego za chłopa (hmmm, w sumie to nawet nie musiał się za bardzo przebierać...) Baby, czyli Piotra przebranego za babę, a wręcz matkę karmiącą niemowlę z bibuły i gałęzi, Miedźwiedzia, chodzącego głównie na czworakach i pomrukującego. Czasem reaguje na imię "Dominik". ...

Rogaty Dziadunio

Obraz
Zbliżające się wielkimi krokami święto Welesa wywodzi się po części z obrzędów zapustnych. O nich mieliście okazję i posłuchać podczas naszego wykładu, i poczytać w jednym z niedawnych wpisów . Dzisiaj natomiast chcemy opowiedzieć Wam kilka słów o Bogu, któremu poświęcone będą te obchody – o Welesie. W tym wpisie skrótowo tylko napomkniemy o źródłach, którymi można sobie poświecić poszukując rysów Jego postaci. Z jednej strony będą to teksty „z epoki”, czyli przede wszystkim teksty grasujących na zachodzie misjonarzy, jak i ruskie kroniki. Z drugiej, są to liczne ślady etnograficzne; wątki rodzime przezierają z legend i wierzeń związanych ze spadkobiercami Welesa – Mikołaja i czarta. Zacznijmy od tego, że w Dziaduniu widzimy Pasterza zmarłych. W zaświatach – zwanych „Nawią” czy „Wyrajem” – pod Jego opieką przebywają cienie Przodków. Ten wątek odbija się najsilniej w święcie Dziadów, jest jednak na tyle istotny, że niepodobna go tu pominąć. Współczesnemu człowiekowi mało intuicyjne może...

Pląsy zapustników a rodzimowiercze Święto Welesa

Obraz
Zapusty to w ludowym kalendarzu bardzo barwny okres, który staraliśmy się przybliżyć Wam w czasie niedawnego wykładu. Kto nie mógł być wtedy w Paszczy Lwa i nie wysłuchał, może na otarcie łez przeczytać sobie poniższą luźną wariację na temat ścieżki dźwiękowej prelegenta ;)  W tle - prelegent, po stoczeniu bohaterskiej walki z rzutnikiem. Po krótkim ogólnym wprowadzeniu do tematu słowiańskiej spuścizny, tłem dla którego była bohaterska walka z rzutnikiem, zaczął się temat właściwy. Znaczy zaczął się łagodnie, bo od napomknienia o Szczodrym Wieczorze i związanych z nim ciasteczkach, Szczodrakach. Tym niewinnym wątkiem została uśpiona czujność słuchaczy, bo już po jednym slajdzie zaczęły się obrzędy „babskie”. Odbywane w karczmie – zaciemnionej i opanowanej przez dojrzałe mężatki – uroczystości wkupu do „bab” oraz podskoki na urodzaj to tylko jeden z obecnych w tym czasie wątków żeńskich. Te zresztą były na ogół uzupełniane wtargnięciem mężczyzn. Rzeczywistym, kiedy musieli wódką wyk...

Animizm i wszechobecność dusz, albo dlaczego nie musisz się wstydzić gadania do samochodu

Obraz
Dominującą w Jantarze teorią religii jest animizm – założenie o szczelnym wypełnieniu otaczającej nas rzeczywistości jakimś pierwiastkiem duchowym. Dlaczego dla nas to takie ważne, jak przekłada się to na naszą praktykę i co mają ofiary pod drzewem do rozmawiania ze sprzętami domowymi – opowiemy poniżej. Jednak zanim to zrobimy, zwalczymy jedną pomyłkę. Otóż niektórzy z Was mogli na hasło „animizm” natknąć się w książkach w rodzaju „Mitologie świata” i podręczników do historii religii. Najczęściej pojawia się w rozdziałach o religiach ludów egzotycznych i dalekich – pokroju Syberii czy Oceanii. Może dlatego kiedy my mówiliśmy „animizm” to niektórzy myśleli, że chcemy na grunt nasz, słowiański, przeszczepiać mitologię i praktyki tamtych kultur – a nic bardziej mylnego! W naszym rozumieniu animizm nie mówi o niczym innym jak o (wszech)obecności duchów. Z pozoru nasi zachowali ten element duchowości słabiej niż wspomniane tu ludy egzotyczne. Ale czy na pewno? Pierwsze z brzegu opracowanie...