Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarog. Pokaż wszystkie posty

2025-01-10

Po co nam tylu Bogów - Swarog, a utracone szczęście

Jest piątek, godzina 19:00, co oznacza porę na garść powstających w Jantarze, na Pomorskiej Ziemi Świętej, wskazówek co do żywej czci Bogów. Dzisiaj o Ojcu Bogów, Swarogu i okolicznościach gdy czujemy, że opuściło nas szczęście.

Jak już kiedyś wspominaliśmy, Swarog to Bóg odległy, któremu staramy się nie zawracać głowy codziennymi, przyziemnymi sprawami. Tymczasem zagadnienie wylosowane do tego wpisu, utracone szczęście, zda się sprawą bardzo codzienną, życiową. Jakże wobec tego może nam dopomóc Kowal? Odpowiadamy w podobnym duchu jak poprzednio: skupmy się nie na zanoszeniu doń modłów i obiat, ale na przykładzie, który można od Niego czerpać.

Swarog dał początek Dwóm Braciom, ukuł Słońce, nam dał podwaliny porządku gromadzkiego i narzędzia kowalskie - a potem zda się uszedł w dziedziny niebieskie, ten świat pozostawiając Bogom bardziej rześkim i skorym do czynu. Nie znamy Jego powodów, ale nie wydaje się, żeby Bóg ten miał być w tych okolicznościach nieszczęśliwy.

Co po tym nam - śmiertelnikom z prawdziwymi problemami, potrzebującym prawdziwego, konkretnego powodzenia? Jeśli chcemy zabiegać o nie, spoglądając na Ojca Bogów, zda się że trzeba je wielkim staraniem przygotować, ale potem - zaufać, nie wtrącać się i nie przeszkadzać rozwojowi zdarzeń. Oczywiście: nie jestesmy Jaśniejącymi Bogami w Niebiesiech, ale śmiertelnymi ludźmi, “pchającymi swój wózeczek” tu, na Ziemi, więc całkowite oddalenie się od biegu wydarzeń zda się być w naszym przypadku nieosiągalnym luksusem. Zwłaszcza, że Ojciec Bogów powierzył dalsze gospodarowanie światem nie byle komu, a Dwóm Braciom - i jak wiemy, nawet tutaj rzecz nie przebiegła w całkowitym spokoju. Jednak rada, że nie wszystko musimy robić sami, ani nawet nie wszystko kontrolować, zda się w wielu przypadkach co najmniej rozsądna.

"Swarog" autorstwa Olega Ozhiganova

Jest też jedno z najwspanialszych dzieł bożych, które wyszło z rąk Kowala - Słonejko. Ukuł Je i rzucił na Niebo, dla całego świata i stąd również można czerpać natchnienie: nie zachował swojego dzieła dla siebie, zamkniętego w skarbcu. Podarował całemu światu Ogień Niebieski, darzący światłem i ciepłem. Może i w tym jest coś mądrego - żeby nie chować owoców swojego szczęścia dla siebie, lecz pozwolić im służyć każdemu, bezwarunkowo.

Jest jeszcze jedna strona tych spraw, wynikła z odejścia Ojca Bogów w odległe dziedziny niebieskie: On zasadniczo nie zajmuje się ziemskimi rzeczami, a jedynie boskimi, niebiańskimi. Wie czym jest, zajął sobie stosowne miejsce w porządku rzeczy, pełni swoją rolę, jej się trzyma. Myślę, że jeżeli w czymkolwiek - to w tym właśnie tkwi najlepsza wskazówka do tego, by zadbać o swoje szczęście.

2024-11-29

Po co nam tylu Bogów - Swarog, a zdobycie miłości ludzi

Od początku istnienia grupy oddajemy cześć Swarogowi, jako Kowalowi, który wykuł Słońce - i jest Ojcem Dwóch Braci, Peruna i Welesa, oraz jest przywódcą boskiego rodu. Nie zawracamy Mu głowy przyziemnościami, ani nawet nie poświęcamy Mu osobnych uroczystości - zamiast tego zapraszamy Go do uczestnictwa w głównych świętach słonecznych. Ojca Bogów zaczepiamy nieco bardziej w czasie obrzędu przesilenia zimowego, Szczodrych Godów. Wtedy odbywają się auspicja - wróżby decydujące o kształtowaniu się i rozwoju uprawianej w Jantarze kultu. Pytania kierujemy wtedy właśnie do Kowala, sądząc, że Ojciec Bogów - wie najlepiej co będzie dobre.

Za zdjęcie pięknie dziękujemy Przemysławowi Ivarowi Chacińskiemu :)

Temat, który wylosowaliśmy dotyczy zdobywania “miłości ludzi” - rozumianej przede wszystkim jako szacunek i poważanie. Jak taka sprawa, mocno społeczna, ma się do Boga, którego zarysowaliśmy jako raczej biernego, bo zbyt zajętego sprawami boskimi? Wbrew pozorom całkiem dobrze pasuje. Jedno co, to właśnie z racji tej bierności skupimy się dzisiaj nie na propozycji modlitwy do Swaroga, którą swoją drogą umiarkowanie zalecamy, ale na czerpaniu natchnienia z dawanego przezeń przykładu.

Jaki jest więc ten Bóg? Zapoczątkował istnienie, rozbijając od wewnątrz Jajo kosmiczne, od Niego pochodzi dwóch Bogów najbardziej kształtujących świat. Podarował światu światło niebieskie, Słonejko, a ludziom - narzędzia kowalskie i ład społeczny. Jednocześnie odsunął się potem od spraw tego świata, zajmując się raczej sprawami stricte boskimi.

Nie zachęcamy do zawracania głowy Ojcu Bogów swoimi ambicjami społecznymi. Zamiast tego lepiej spróbować Go naśladować. Dać z siebie coś dobre i twórczego społeczności, o którą zabiegamy. Wzmacniać panujący w niej ład (chodzi oczywiście o ‘ład’, który stwarza warunki do rozwoju, nie o toksyczną stagnację) i jej stabilność. Samemu natomiast skupiać się na rzeczach, które uznamy dla tej społeczności za rzeczywiście ważne.

Czy brzmi to jak utopijna wizja kogoś, kto zamiast poklasku i wdzięczności zyska jedynie dużo pracy i niewiele w zamian? Być może. Z jednej jednak strony - nikt nie mówi tu, by “dobro czynić milcząc”. Cieszmy się i chwalmy (chwalmy - nie “przechwalajmy”) swoimi osiągnięciami. Ze strony drugiej - pamiętajmy, że Swarog działał i działa przede wszystkim pośród Bogów. Warto o tym pamiętać, wybierając grupę, o którą zabiegamy.