Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2024

Wiara rodzima, a etyka

Obraz
Natchnienia do tego wpisu dostarczyły nieszczęśliwe, a niestety zdarzające się, stwierdzenia, jakoby za wiarą rodzimą nie stała żadna konkretna etyka, albo ograniczająca się do ogólnikowych stwierdzeń w rodzaju “nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe”. Bo rzeczywiście: nie ma żadnych słowiańskich przykazań i danego wprost kodeksu moralnego Przodków (a przynajmniej nie znamy żadnego zabytku, który by takie treści przekazywał). Czy jednak oznacza to, że za rodzimą tradycją rzeczywiście nie kryją się żadne wskazania co do “prowadzenia się”? Wprost przeciwnie! Po prostu są one wpisane w liczne pieśni, obrzędy, podania - można je wyprowadzić z całokształtu tradycji.  Fot. Dawid Brzozowski Zacznijmy od prostej rzeczy: kto jest “tym dobrym” i “tym złym” w ludowych bajkach? Który z bohaterów zyskuje sympatię słuchacza? “Dobry” jest zazwyczaj dzielny młodzieniec, chwacko ruszający na smoka. Życzliwa dziewczyna, która przystaje w drodze by dopomóc różnym stworzeniom w potrzebie. Skromna sierotk...

Nasz mały fragment natury – część I

Obraz
Nasz kontakt z Przyrodą w miastach jest dość skromny, zwłaszcza gdy wspominamy naszych czcigodnych Protoplastów żyjących na łonie Natury cały czas. Nie mieli zbyt wielkiego wyboru i musieli przetrwać w takim świecie. My natomiast mamy dziś wszystko, czego potrzebujemy - po jedzenie, ubrania i elektronikę udajemy się do sklepu, a nawet z lenistwa zamawiamy wszystko do domu. Zarządcy, których wybieramy do administracji naszych małych ojczyzn, tworzą dla nas miniaturowe enklawy przyrody zwane parkami, aby zapewnić nam nasze fizyczne i psychiczne łącze z Matką Ziemią. Większość ludzkości marzy o kawałku Ziemi, na którym może rosnąc trawa i kwiaty. Na szczęście balkony i parapety w naszych mieszkaniach nawet gdy są małej powierzchni, to i tak nadają się do hodowli roślin! I tu wchodzimy my, cali utytłani ziemią, aby dać Wam kilka wskazówek ;) Tymianek A dlaczego hodowla roślin w domu jest dobrym pomysłem? rośliny poprawiają jakość powietrza w domu, z punktu widzenia animizmu zawsze to dodat...

Święto Jarowita, 20.IV.2024, Borodziej

Obraz
W pięknych (choć chłodnych) okolicznościach pogody uczciliśmy Jarowita w nowym dla nas miejscu - w wiacie Borodziej   na tyłach Sopotu. Mimo skromnej klikalności wydarzenia facebókowego w obrzędzie uczestniczyło aż 20 osób, w tym sporo nowych. Na miejsce przybyliśmy przed 12tą i zachwycaliśmy się luksusami wynajętego przez nas obiektu - oprócz paleniska i wiaty z ławami i stołami mogliśmy się także cieszyć dostępem do WC! A podczas świąt Pory Ciemnej przyjemnie będzie się napić gorącego barszczyku lub herbaty przygotowanej w zapleczu kuchennym :) Przemiły pan zarządzający obiektem miał też przygotowane dla nas drewno na opał. Być może niedługo zdradzimy Wam przepis na tę przepyszną tartę :) A to też było przesmakuśne! Zaraz po obrzędzie panowie przystąpili do igrzysk ku czci Jarowita.  Najpierw kapitanowie drużyn - Piotr i Marcin - siłowali się na ręce, aby ustalić kolejność wybierania zawodników.  Następnie obie drużyny rzucały kłodą w dal - w tej konkurencji wygrała dru...

Świat jest żywy - okiem animisty

Obraz
Przez lata przyzwyczailiśmy większość publiczności do tego, że “Jantar to animiści”, “u nas dominującym poglądem na religię jest animizm”, czy “obieramy animizm za punkt wyjścia religii w ogóle, a kulturę słowiańską uważamy za jego szczególną realizację”. Co więcej, ten nasz animizm to w istocie panpneumia - bo uważamy, że duchy są dosłownie wszędzie, we wszystkich i we wszystkim. Ale dość już mądrych pojęć - czas przybliżyć praktyczne konsekwencje takich pomysłów, a przede wszystkim… jak się z nimi oswoić! Zacznijmy od rzeczy zdałoby się banalnej i tak prostej, że aż nazbyt oczywistej: zastanów się, choć przez chwilę, jak się czują mijani przez Ciebie ludzie . Nie ma sensu mówić o mistycznych związkach z duchami, jeżeli nazbyt często otaczających nas ludzi redukujemy do bezimiennego i bezkształtnego tłumu. Poświęć chociaż chwilę, żeby spojrzeć na każdą z napotykanych osób i pozwól pojawić się refleksji: “Ta pani czuje się…” i wystarczy. Nie próbuj zgadywać i snuć domysłów. Najważnie...

Ku refleksji – rodzimowiercą się "jest" czy "bywa"?

Obraz
Dzisiaj trochę bardziej filozoficznie. Tytułowe pytanie dzisiejszej wlepki jest parafrazą zdania wyczytanego dawno-dawno temu gdzieś w odmętach internetu. W tej chwili nie pomnę źródła ni tytułu (było to ładnych 10, albo i więcej lat temu!), ale myśl przewodnia była następująca: (ówcześni) rodzimowiercy swoją religijność realizują w zasadzie tylko na grupowych obrzędach. Nie twierdzimy, żeby miało tak być dzisiaj, ale ta stara myśl dała inspirację do powstania nowego posta. Fot. Dawid Brzozowski A więc chcemy zachęcić każde Was do zadania sobie pytania: „Jak na co dzień religia wpływa na moje życie?” Dłuższy już czas temu zaproponowaliśmy model [ samodzielnej modlitwy ] i wciąż uważamy ją za dobrą. Powiedzmy sobie jednak szczerze: pogadanie sobie do Ognia i do Przodków jest fajne i może nawet podnosić duchowo, ale samo w sobie nie wystarcza. Religia powinna przesiąkać życie i przejawiać się w każdym jego aspekcie. Szczególnie taka jak wiara rodzima, z życia wyrosła i na nim w znacznej...