Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2025

Po co nam tylu Bogów – zwracanie się do duchów miejsca, kiedy popełniłem zło

Obraz
Jest piątek, godzina 08:00, co oznacza porę na garść powstających w Jantarze, na Pomorskiej Ziemi Świętej, wskazówek co do żywej czci Bogów. Dzisiaj nie o Wielkich Bogach, lecz o dzielących z nami ten świat duchach i czy mogą nam pomóc, kiedy zrobiliśmy coś „złego”. Przymiotnik otrzymał cudzysłów, by od razu zwrócić uwagę na temat „zła”. Religia rodzima jest mniej skupiona na rozważaniach etyczno-społecznych, a bardziej na miejscu jednostki w świecie i porządku kosmicznym, jednak nieprawdą i szkodliwą bzdurą jest, jakoby pojęcia „dobra” i „zła” były jej obce. Po prostu, w porównaniu do ideologii, które uczyniły z nich główny przedmiot swego dyskursu, są nieco inaczej umocowane. Nie w przestrzeganiu zasad narzuconych arbitralnym nakazem Bóstwa, ale w skutku. Jeżeli jakieś działania przynosi dobre skutki to jest dobre – i na odwrót. Głębsze dywagacje mogą pojawić się przy ocenie poszczególnych sytuacji, ale ogólna zasada jest właśnie taka. Tyle wstępu. Załóżmy jednak, że rzeczywiście Jaś...

Słowianie z Jantaru we współczesnym świecie – czy cały świat wygląda jak moja okolica?

Obraz
Zgodnie z zapowiedzią, doświadczalnie zmieniamy godzinę zamieszczania wpisów. Jest więc poniedziałek, godzina 08:00, co oznacza czas na Waszą cotygodniową porcję przemyśleń z zagłębia wiary w duchy, z Chramu Jantar na Świętej Ziemi Pomorskiej. Dziś trochę przemyśleń właśnie o niej, o obecności Morza i o tym, jak dumny mieszkaniec Świętego Pomorza czuje się na norweskich wysepkach. Odpowiedź brzmi: tak dwojako. Z jednej strony jest tu naprawdę pięknie i jest się czym zachwycać. Zwłaszcza Morzem, dosłownie wszechobecnym. I tu właśnie pojawia się ukłucie zazdrości. W Polsce nie trzeba mieszkać dalej niż kilometr od brzegu Morza, żeby – jeśli nie ma się na to ochoty – go wcale nie uświadczać, w zasadzie przez dowolnie długi czas. Będą oczywiście rodzące się w nim duchy, niosące wilgotny wiatr, czy pokrzykujące wśród mew, ale Jego samego da się nie oglądać. Choć takich ludzi, którzy by Go celowo unikali jest chyba niewielu. Wielu za to przyjeżdża do Niego – albo w Góry – na wakacje. Oba te ...

Po co nam tylu Bogów – Marzanna, a bezpieczeństwo w drodze

Obraz
Na próbę zmieniamy godzinę zamieszczania wpisów (poniedziałkowych również), a więc: jest piątek, godzina 08:00, co (przynajmniej na razie) oznacza Waszą porę na garść powstających w Jantarze, na Pomorskiej Ziemi Świętej, wskazówek co do żywej czci Bogów. Dziś opowiadamy o Bogini Marzannie oraz szukaniu Jej opieki, będąc w podróży. Wielu rodzimowierców utożsamia Boginię ze Śmiercią i Zimą – w czym jest sporo prawdy, choć też zawęża Jej pojmowanie. Dość powiedzieć, że prócz tego jest piękną Dziewczyną, w której zakochuje się rokrocznie Jaryło, a w kulcie Jantaru – jest też zagubioną Zmarłą, która dopiero musi odnaleźć swoją drogę w zaświaty. Ostatecznie przebywa ją szczęśliwie w czasie święta wiosennego i trafia we właściwą część świata. To ostatnie zda się szczególnie istotne dla omawianej dzisiaj sprawy: bezpieczeństwa w drodze. Większość z nas nie ma potrzeby rozważania tej kwestii idąc do pracy, odprowadzając dzieci do szkoły, czy w ogóle podejmując codzienne, krótkie przejścia z jed...

Słowianie z Jantaru we współczesnym świecie – zostawić ślad

Obraz
Jest poniedziałek, godzina 19:00, co oznacza czas na Waszą cotygodniową porcję przemyśleń z zagłębia wiary w duchy, z Chramu Jantar na Świętej Ziemi Pomorskiej. Jeszcze przez jakiś czas na tapecie podróż na północ. Dzisiaj o potrzebie zaznaczenia swojej obecności. Już pobieżna znajomość kultur dawnego „barbaricum wystarcza by wiedzieć, że jedną z najważniejszych rzeczy dla tych ludzi było zostać zapamiętanym. Najlepiej w opiewających wielkie dokonania pieśniach i opowieściach – w dobrym tonie było też porównywanie głównego bohatera chwalby z jego poprzednikami; herosami z powszechnie znanych mitów. Oczywiście, utrwalenie siebie w pieśniach było raczej przywilejem jednostek wybitnych: zwycięskich wodzów czy siejących postrach wojowników, a zapewne również - mogących po prostu sowicie opłacić aojda, skalda czy jakkolwiek inaczej określano w danym plemieniu zawód barda. Były jednak również inne możliwości utrwalenia siebie w historii, z czego skorzystał Halfdan – zapewne służący w gwardii...

Po co nam tylu Bogów - Strzybóg, a przeprowadzanie się

Obraz
 Jest piątek, godzina 19:00, co oznacza porę na garść powstających w Jantarze, na Pomorskiej Ziemi Świętej, wskazówek co do żywej czci Bogów. Dziś opowiadamy o Gospodarzu Wiatru, Strzybogu i czy warto do Niego zwracać się podczas przeprowadzki. Po co siedzieć na miejscu, skoro można się przemieszczać? Wiatr hołduje tej zasadzie, wiecznie dokądś spiesząc. My także jej się poddajemy, gdy pędzimy dokądś, czy gonimy za czymś. Tak jak nowoczesność doprowadziła pośpiech niektórych ludzi do absurdu, tak wciąż można zwrócić się do Boga Dmiejącego by się w nim odnaleźć, jednak dzisiaj skupimy się na okolicznościach niekoniecznie związanych z pośpiechem. W końcu jeśli Zdzisław zechce znaleźć nowy dom, to zazwyczaj nie rzuca się na oślep to tu, to tam, lecz starannie szuka nowego mieszkania. Nabywa je, przenosi doń swe rzeczy, a jakoś  po drodze przygotowuje - także przewietrzając - zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Ciężko powiedzieć, czy powoływanie się na Boga Wiatru pozwoli na spo...

Słowianie z Jantaru we współczesnym świecie - inna Ziemia inne duchy, a Przyroda jest święta

Obraz
Jest poniedziałek, godzina 19:00, co oznacza czas na Waszą cotygodniową porcję przemyśleń z zagłębia wiary w duchy, z Chramu Jantar na Świętej Ziemi Pomorskiej. Chociaż - tym razem tekst dla Was został napisany w Norwegii, tam mnie bowiem na kilka tygodni wywiało życie zawodowe. Zmiana otoczenia to ciekawa sposobność do spojrzenia na pewne sprawy z innego ujęcia i przemyślenia ich na nowo. Na przykład znaczenie Przyrody wobec zdążania do Bogów. Od dawna w Jantarze głoszona jest jej świętość, przez wzgląd na jej zdolność do przejawiania w sobie świętości i boskości. Jest też przesiąknięta duchami: duszami drzew, kamieni, wody, ptaków, zwierząt i czego tam jeszcze. Jako mieszkaniec Świętego Pomorza jestem przyzwyczajony do tego, że Morze jest. Trzeba doń dojść, dojechać - ale jest osiągalne. Tu jest trochę inaczej. Okolice Aalesund (czyt “Olesund”, przez długie ‘O’) gdzie przebywam, to grupa skalistych wysepek. Otwierasz drzwi od domu - Morze. Jedziesz autobusem do pracy - Morze. Znaczy ...

Po co nam tylu Bogów - Mokosz, a walka ze słabościami

Obraz
Jest piątek, godzina 19:00, co oznacza porę na garść powstających w Jantarze, na Pomorskiej Ziemi Świętej, wskazówek co do żywej czci Bogów. Tym razem opowiemy o Mokoszy, Wilgotnej Matce Ziemi, która trzyma nici losu i jak szukać w Niej wsparcia zmagając się ze słabościami. Zastanówmy się najpierw jaka jest Bogini. Wytrwale rodzi życie, wypuszczając z siebie zieleń i karmiąc wszelkie chodzące po Niej stworzenie. Jej niezłomna płodność może czasem zubożeć, może zacząć wydawać inne niż zazwyczaj owoce - wraz ze zmianami klimatu, zanieczyszczeniem środowiska czy innymi czynnikami. Jednak samego aktu pomnażania życia zda się nie zaprzestawać nigdy. Mimo przeciwności i zmiennych warunków jest coś, co będzie trwać tak długo, jak długo trwa Matka Ziemia. Jest to pierwsza wskazówka, którą daje Bogini. Musimy wiedzieć co jest w naszym życiu i w naszej istocie najważniejsze i to przede wszystkim podtrzymywać. Jesteśmy ludźmi: ograniczonymi i uwikłanymi w liczne zależności, stąd zazwyczaj będziem...

Słowianie z Jantaru we współczesnym świecie - prosta religia między zrozumieniem, a przeintelektualizowaniem

Obraz
Jest poniedziałek, godzina 19:00, co oznacza czas na Waszą cotygodniową porcję przemyśleń z zagłębia wiary w duchy, z Chramu Jantar na Świętej Ziemi Pomorskiej. Tym razem zastanowimy się nad tym, dlaczego czasem jednak warto się za bardzo nie zastanawiać, tylko robić swoje. Czasami. Lubimy wiedzieć co się dzieje wokół nas. Cecha ta, znacznie ułatwiająca przetrwanie na praktycznie każdym stopniu ewolucji, wykracza poza proste postrzeganie swego otoczenia. U naszego gatunku przejawia się też w potrzebie zrozumienia. Zazwyczaj dużo łatwiej jest nam wykonywać pracę, której przebieg *rozumiemy*, niż gdy tylko staramy się odtworzyć niejasne instrukcje. Chętniej też zabieramy się za to, co ma jasny cel, a nie sprawia wrażenie dość dowolnie narzuconego obowiązku; “Podejdź do okna, to zobaczysz coś fajnego” brzmi bardziej motywująco niż samo “Podejdź do okna”. Ten rodzaj potrzeb zrodził w naszym gatunku pociąg do wiedzy i skłonność do konstruowania modeli teoretycznych różnych zjawisk i procesó...