Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

Sobótka, 21 czerwca 2025, Wyspa Sobieszewska

Obraz
 W sobotę, 21 czerwca 2025 roku, już trzeci raz z rzędu zorganizowaliśmy Noc Kupały na Wyspie Sobieszewskiej jako Chram Jantar. Tuż po wejściu na plażę spotkała nas miła niespodzianka – natknęliśmy się na ślub, odbywający się przy zachodzie słońca. Trudno o lepszy czas na zaślubiny niż ta magiczna noc. Strzybóg, pan wiatrów, zesłał nam na przesilenie mocny zachodni wiatr. Przez cały obrzęd i późniejszą biesiadę wiał z dużą siłą. Na szczęście mamy już doświadczenie w uroczystościach na plaży podczas prawdziwego orkanu – jak choćby podczas Szczodrych Godów: link. Noc Kupały to czas ślubu Jaryły i Marzanny. Panowie przygotowali idola Jaryły – przyozdabiając go w dębowe liście i znak płodności. Panie natomiast zajęły się stworzeniem figury Marzanny, zdobiąc ją kwiatami i ziołami. Rozpaliliśmy święty Ogień, zapraszając Bogów oraz Przodków do uczestnictwa w obrzędzie. Niestety, Jaryło zmarł i mimo prób reanimacji - głównie napojami - nie udało się Go uratować. Druhny Marzanny – nasze dzi...

Po co nam tylu Bogów – Strzybóg, a znużenie codziennością

Obraz
Nastał piątek, godzina 08:00, co oznacza porę na garść przemyśleń o żywej czci słowiańskich Bogów. Na dzisiaj w naszej rozpisce pojawił się Strzybóg, a jako temat – znużenie codziennością. A więc, przez długi nie mieliśmy dla Boga Wiatru osobnej ceremonii, wzywając Go jedynie podczas słonecznych. Zmieniło się to jednak w zeszłym świecie, ponieważ w czasie przedostatnich Szczodrych Godów – najbardziej chyba wietrznych, odkąd pamiętam – dokonaliśmy auspicjów, właśnie na okoliczność wprowadzenia Jego święta pod koniec listopada. Pogoda w czasie tamtej uroczystości była chyba zapowiedzią wyniku wróżby. Ale wracając do samego Wietrejki: do Niego najczęściej zwracamy się z prośbą o przywianie dobrej pogody: o rozwianie chmur gdy potrzebujemy pięknego Słonejka, lub o przyniesienie ich – to pomocniczo przy modłach do Peruna o deszcz. Nie wyczerpuje to jednak dziedzin Tego Boga. Jest Duchem nieokiełznanym i niespętanym – wolnym, a jednocześnie potrafiącym przynieść wiele zmian. I na tym ostatni...

Po co nam tylu Bogów – Marzanna, a tworzenie dzieł

Obraz
Już jutro Jantar będzie obchodzić Noc Kupały, Sobótkę – akurat w tym roku tak wychodzi, że w sobotę – ale dziś jest piątek, godzina 08:00, co oznacza, że na Pomorskiej Ziemi Świętej powstał kolejny tekst o żywej czci Bogów. Tym razem o Marzannie i zwracaniu się do Niej chcąc stworzyć jakieś dzieło. Bogini obecna jest w naszym kulcie od zarania istnienia grupy, jednak na początku Jej rola nie wykraczała wiele poza bycie Zimą i Śmiercią, topioną podczas Jarych Godów oraz Oblubienicą Jarowita podczas Kupalnocki. Dopiero siedem lat temu szczodrogodne auspicja potwierdziły wprowadzenie święta Gromnicy, podczas którego skupiamy się na Niej – i Jej Siostrze, Dziewannie. Datę tego święta nasze auspicja ustaliły na ostatnią pełnię przed Jarymi Godami, co jest terminem mocno innym niż etnograficzna data 02gi lutego. W kolejnych latach prowadziło to do szeregu kolejnych pytań obrzędowych na temat tego święta, co znalazło (tak zda się) swoje rozwiązanie podczas ostatnich Szczodrych: nazwa święta u...

Po co nam tylu Bogów – duchy miejscowe, a powrót do zdrowia

Obraz
Wielkimi krokami zbliża się Sobótka, a dzisiaj jest piątek i wybiła 08:00 – czyli nastała pora na garść przemyśleń o żywym kulcie animistycznym. I to dzisiaj typowo animistycznym, ponieważ wbrew nazwie serii skupiamy się dzisiaj na duchach miejscowych. Tych, zamieszkujących niebo, lasy i pola czy nasze domy – sporo z nich przetrwało w „pamięci ludu”, dzięki czemu możemy cieszyć się rozlicznymi przewodnikami po rodzimej demonologii, z których część zaopatrzona jest w bogate ilustracje. Na nich możemy zobaczyć jak – w wizji artystycznej autorów – istoty, z którymi nasi Przodkowie starali się targować o swoje codzienne przetrwanie, próbowali zaskarbić sobie darami ich przychylność, zmusić zaklęciami do współpracy, pozostawienia ich w spokoju – czy po prostu starali się na wszelkie sposoby przed nimi zabezpieczyć. Pełne polnych duszków, białych dam i wodników bestiariusze przyjemnie się ogląda, ale poprzestanie na nich, to jak przejrzenie albumu zdjęć i kroniki jednego pokolenia rodziny Ik...

Po co nam tylu Bogów – Perun, a pozbycie się natręta

Obraz
Nastał piątek, godzina 08:00, co oznacza porę na wpis z cyklu „Po co nam tylu Bogów”. Dzisiaj o Bogu Gromowładnym i okolicznościach, kiedy czujemy, że musimy się kogoś ze swojego otoczenia pozbyć. Bóg Pioruna jest obecny w naszym kulcie od samego początku istnienia grupy – w lipcu święcimy Mu osobną uroczystość, ale prosimy Go też o zaszczycenie każdego ze świąt słonecznych. Zdarza się również, w razie przedłużającej się suszy, że udajemy się pod jeden wyjątkowy dla nas Dąb i tam śpiewamy zwracając się do Peruna, z prośbą żeby rozlał niebiańską wilgoć. Dzisiaj jednak skupimy się na jednym z podstawowych mitów dla naszej religii w ogóle, a w którym to micie Bóg ten gra doniosłą rolę. Chodzi oczywiście o mit o pokonaniu Żmija. Jedni powiadają, że porwał stada bydła należące do Peruna, inni, że kobiety, albo wody. Różne krążą wersje opowieści. Dość powiedzieć, że Gad zostaje pokonany i przepędzony do wody – po tym jak kolejno próbuje chować się za kamieniem, za drzewem, czy nawet za człow...